
"Amerykańska choroba" to rozważania wybitnego historyka i eseisty nad tym, czym w obecnych czasach jest wolność jednostki. Czy opieka zdrowotna powinna być prawem każdego człowieka? Wolność. To słowo w amerykańskiej przestrzeni publicznej (w kongresie, w sądach, w mediach, w publicystyce) odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Co więcej, bierze się to z faktu, że każdy Amerykanin gorąco wierzy w to, że jest człowiekiem wolnym i ma prawo swojej wolności bronić. Stąd choćby kolejne poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Tymczasem okazuje się, że wystarczy przykuć człowieka do szpitalnego łóżka, podłączyć mu kilka rurek w różne części ciała, aby cały ten mozolnie wzniesiony gmach runął niczym domek z kart. W takiej właśnie sytuacji znalazł się Timothy Snyder, wybitny historyk i eseista. "Amerykańska choroba. Szpitalne zapiski o wolności" to bodaj najbardziej osobista książka, jaką Timothy Snyder kiedykolwiek napisał. Jest wynikiem doświadczenia chwili, kiedy sam znalazł się na granicy życia i śmierci. Jest pisana z perspektywy człowieka, którego życie nagle zaczęło składać się z samych ograniczeń. Co dzieje się z naszą wolnością, gdy stajemy się pacjentami: gdy zostajemy przykuci do łóżka i uzależnieni od dobrej woli innych ludzi? Czy w sytuacji, kiedy pozbawieni jesteśmy swobody działania i odseparowani od naszych bliskich, ma znaczenie nasz status społeczny i stan konta? Okazuje się, że owszem, ma!